Stanisław Pietruszewski

Square

,,Rozpoczęło się to od gniazda trzeciego wydziału 320. Kiedy tam zostałem wezwany, zobaczyłem że oni stanęli, więc wtedy ja – mogę o sobie mówić – uruchomiłem co mogłem – wszystkich mechaników – oznajmiłem, że jest strajk i proszę wyłączać maszyny. Tak się stało. Za godzinę czasu Zakład cały przestał funkcjonować, produkcja oczywiście. Jeszcze były pewne zmagania w biurowcach technicznym i administracyjnym, ale to był taki czas – nie puszczano, drzwi zamykano w różny sposób, żeby nie wychodzili, ale na produkcji nie można było, bo jest hala, no to wiadomo, że każdy kto pracuje na tej hali, ma prawo wyjść tymi czy tamtymi drzwiami i nikt ich nie mógł zatrzymać. Zresztą, oni się nawet i bali zaczynać rozruchów z załogą, która była zdeterminowana, bo te wszystkie niedostatki dały o sobie znać, a Duch Święty działał w taki sposób, że pobudził tych ludzi. A jak można inaczej powiedzieć, a jak mogłem ja powiedzieć, żeby on strajkował? Nie spotykaliśmy, żeby ktoś stawiał opór, że on nie będzie strajkował. Akurat już wtedy, kiedy w 79 roku, kiedy był papież na polskiej ziemi, kiedy wołał do Ducha Świętego: „Przyjdź Duchu Święty, odmień oblicze tej ziemi” i to już taka pewność była w całym prawie społeczeństwie, bo kiedy doszło do tych wydarzeń, to dlaczego trudno im było to rozpracować, bo żaden ze służby bezpieczeństwa nie wiedział, kto to uczynił. To było tak, jakby wezwanie Boże do tej działalności. I tak się to dokonało, że kilku ludzi rozpoczęło i ten strajk rozszerzał się błyskawicznie na cały Zakład.’’
Relacja za:
http://teatrnn.pl/historiamowiona/swiadek/Pietruszewski%2C_Stanis%C5%82aw_%281937-_%29?tar=35222, Relacja z Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie. Rozmowa została przeprowadzona w dniu 22.03.2005 przez Tomasza Czajkowskiego.


,,Była jedność. Nie było, że to umysłowy, a to fizyczny. Było to coś takiego jakbyśmy byli złączeni wszyscy jednym duchem, jeden cel przyświecał. Oczywiście nie mówię tu o agitatorach służb specjalnych, SB, wywiadowczych, którzy chodzili tylko i penetrowali, a myśmy o swoich wiedzieli mniej więcej, kto kim pachnie. A tamci jak przychodzili, to każdy się odwracał i nie chciał nawet z nimi rozmawiać, tak że nie mogli cokolwiek się dowiedzieć.’’
Relacja za: http://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/dlibra/doccontent?id=35228&dirids=1:, Relacja z Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie. Rozmowa została przeprowadzona w dniu 22.03.2005 przez Tomasza Czajkowskiego.


,,Jeśli chodzi o strukturę działania tych czterech dni jakie były, to mogę tylko tyle powiedzieć, że w tym pierwszym dniu to jeszcze tak było, trochę bojaźliwie, ludzie nie wychodzili za bardzo, zostali przy swoich maszynach, ale stali – jeśli chodzi o strajk. A więc na drugi dzień to już ich zaczęli wspierać pracownicy techniczni i inni, zaczęli już też zbierać przed biurowcem. Niezapomniana chwila, kiedy się zaczęło śpiewać: „Boże coś Polskę” i tak samo jak się śpiewało: „Wyklęty powstań ludu ziemi”. Tyle tysięcy gardeł na terenie Zakładu – to było coś niesamowitego, tego się nie da zapomnieć. Niejeden płakał ze wzruszenia. Jak to było, żeśmy się doczekali, że bronimy swoich praw. Nie było tego czy to kierownik, czy to mistrz, czy jakiś inny – wszyscy stanęli po stronie strajku, dlatego ten strajk miał takie oblicze, że był to strajk nie jednostkowy, tylko całościowy – całej załogi.’’
Relacja za:
http://teatrnn.pl/historiamowiona/swiadek/Pietruszewski%2C_Stanis%C5%82aw_%281937-_%29?tar=35227:, oprac. T. Czajkowski Relacja z Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie. Rozmowa została przeprowadzona w dniu 22.03.2005 przez Tomasza Czajkowskiego.


,,(…) tu jednak właśnie „Ukraina” powstała pierwsza i ruszyła do boju o godność, o wolne swoje prawa. Tak po prostu złożyło się, że jesteśmy dumni z tego, że w Polsce powstał ruch odnowy moralnej w całym narodzie, czego byliśmy pierwszym zaczątkiem. To było posłanie boże – to o co wołał papież, to miało miejsce. Akurat wybrany był ten zakład i od tego wszystko się zaczęło i poszło w świat.’’
Relacja za: http://teatrnn.pl/opowiesci/lubelski-lipiec-1980-we-wspomnieniach-uczestnikow/, oprac. Ł. Kijek Relacja z Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie. Rozmowa została przeprowadzona w dniu 22.03.2005 przez Tomasza Czajkowskiego.


,,Postulaty strajkujących w WSK Świdnik – Wszyscy się tego domagali zaopatrzenia sklepów, przecież to były kartki niewystarczające dla rodzin, a przecież trzeba dać było nie te półtora kilograma czy dwa tego tłuszczu, mięsa czy tam czegoś, to po prostu było znikome, nikt nie mógł nigdzie niczego kupić. To było jedno, drugie to, że związki zawodowe działały tylko pod dyktando PZPR-u, tam nikt nie mógł być przewodniczącym, który nie był w partii, no więc kierowali tym, jak sobie chcieli, uginali ludzi, poniżali w taki czy inny sposób. Jeśli związek jest wolnym związkiem, to ma być wolny związek, nie może się ktoś do tego włączać czy kierować i dawać postulaty swoje, że tak trzeba robić, a nie tak.’’
Relacja za:
http://teatrnn.pl/historiamowiona/swiadek/Pietruszewski%2C_Stanis%C5%82aw_%281937-_%29, Relacja z Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie. Rozmowa została przeprowadzona w dniu 22.03.2005 przez Tomasza Czajkowskiego.


,,Postulaty strajkujących w WSK Świdnik – Na pewno podwyżki płac, na pewno w sklepach, żeby zaopatrzenie było właściwe, na pewno domagano się tego, żeby nowe wybory w tych starych związkach się odbyły. Było wiele tych postulatów, które stawialiśmy, ale każdy miał swoje postulaty. Nie można porównać pracownika koło kuźni, gdzie tam trzeba było i słuchać huku i słuchać innych rzeczy, to były warunki zdrowotne i oni się domagali innych spraw – większych, piaskownia, inni. Były wydziały, które stawiali się, że oni stracą zdrowie, a nikt o to ich zdrowie nie dba, więc też musieliśmy o te spawy zabiegać. Kiedyśmy później o tym rozmawiali przed przystąpieniem do normalnej produkcji, gdy zawiesiliśmy ten strajk, to były takie rozmowy prowadzone, dawane postulaty. Z niektórych wydziałów, to było 20 postulatów, w niektórych 10, 12, 15, no ale były. Ja tylko mówię o tych najważniejszych.’’
Relacja za:
http://teatrnn.pl/historiamowiona/swiadek/Pietruszewski%2C_Stanis%C5%82aw_%281937-_%29, Relacja z Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie. Rozmowa została przeprowadzona w dniu 22.03.2005 przez Tomasza Czajkowskiego.


,,Głównym wydarzeniem było to, że powstała „Solidarność”, że struktura wolności powstała. Tego nie dało się zdławić w Polsce. Przywódcy strajków w Gdańsku i w Szczecinie, kiedy pojechałem tam, przekazałem, bo byliśmy zaproszenie i mówiłem o strajkach, to nie to, że dziękowali, ale wiwatowali – z piętnaście minut ci wszyscy, którzy byli takimi, którzy ten strajk organizowali, no bo to było dla nich wzorem, oni dla nas mieli takie uznanie, że nie baliśmy się, nas to nazywali „ Ukraina”, a tu jednak właśnie „Ukraina” powstała pierwsza i ruszyła do boju o godność, o wolne swoje prawa.’’
Relacja za:
http://teatrnn.pl/historiamowiona/swiadek/Pietruszewski%2C_Stanis%C5%82aw_%281937-_%29?tar=35229, oprac. T. Czajkowski Relacja z Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie. Rozmowa została przeprowadzona w dniu 22.03.2005 przez Tomasza Czajkowskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *